Wracam

Jutro powrót do pracy po urlopie. Któż nie zna tego uczucia? Trochę jak powrót do szkoły po wakacjach. Albo raczej po feriach zimowych. Po wakacjach można być już trochę znudzonym nicnierobieniem, trochę ciekawym co tam u kolegów. Można mieć nawet mocne postanowienie poprawy i wiarę, że w tym roku osiągniemy wszystko to co chcemy osiągnąć.…

Writers Tears

Przyznaję (choć może niektórzy i bez tego zdążyli się zorientować), jestem beznadziejnie zakochana w słowach. W książkach, tekstach, blogach, dialogach. Kiedy nie mam pod ręką żadnego słowa drukowanego (ebook też się nada – „w tym temacie” wybredna nie jestem) zaczynam się czuć nieswojo. W skrajnych wypadkach nawet blisko paniki. Na szczęście ratunek jest stosunkowo łatwy…

I tak się zastanawiam… Kto nam to zrobił?…

Ostatnio, zupełnie przypadkowo i kompletnie bezrefleksyjnie, rzuciłam okiem na komentarze pod postem, który pojawił się na facebookowym forum Nasze życie w UK. Podaj synonim, który pierwszy Ci przyjdzie do głowy. Brytyjczyk – ...           Powiem Wam jedno: nie powinnam tam zaglądać. Część komentarzy była krytyczna. Zresztą, „krytyczna” to na pewno nie jest właściwe słowo. Ilość…

Trochę inna blogerka

Nie oszukujmy się: nigdy nie zostanę żadnym blogowym guru. Ani instagramowym. Ani w ogóle żadnym guru. Ba, nie zostanę nawet szeregowym influencerem. Kiedy zaczynałam blogowanie (po raz kolejny zresztą – ten blog nie jest moim pierwszym), gdzieś tam, skromnie upchnięte z tyłu głowy, snuły się marzenia o sukcesie. Pewnie większość z nas tak ma. Może…

Zasadniczo mamy pozamiatane

Pewnie wciąż jeszcze są tacy, którzy wierzą, że ostatnia fala upałów to czysty przypadek. Naturalne fluktuacje pogodowe. Lata zimne i lata gorące. Tygodnie nieustających deszczy albo tygodnie bez kropli deszczu. Zdarza się. Zawsze się zdarzało. Większość z nas ma jednak spore wątpliwości. W przeciwieństwie do prezydenta Trumpa wierzymy, że jesteśmy świadkami globalnych zmian klimatu. Wszystko…

Lewaczka

Żałuję, że nie urodziłam się stworzeniem apolitycznym. Żyłoby mi się pewnie dużo spokojniej. Mniej nerwowo. Mogłabym się skupić na „Love Island”. (Nie podejmuję się tłumaczyć co to takiego. Zwłaszcza, że sama widziałam tylko fragment zajawki. Wystarczyły mi codzienne dogłębne analizy niektórych koleżanek z pracy. Zainteresowani niewątpliwie nie będą mieli żadnych problemów, żeby się do tego…

O tym jak się wzbogaciłam. (I dlaczego nie wzbogaciłam się w Polsce.)

  Jakoś tak ostatnio wyszło, że trochę ponarzekałam na różnice kulturowe. Po przemyśleniu sprawy (i kilku rozsądnych, przyjaznych komentarzach) gotowa jestem przyznać, że to niekoniecznie różnice kulturowe zawiniły. Raczej mój brak pewności siebie i nienajwyższe poczucie własnej wartości. Wypada mi więc chyba uderzyć się w pierś i w ramach pokuty przedstawić różnice kulturowe z lepszej…

Hello

„You didnt say hello today” (cytat oryginalny) – takiego smsa dostałam dwa dni temu i wciąż trudno mi przejść nad nim do porządku dziennego. Może gdybyśmy były w okresie wczesnonastoletnim... (choć nawet wtedy byłoby to dziwne). Ale nie jesteśmy. Ja mam swoje 40+, Tina również – przy czym jej plus jest nawet większy od mojego.…

Historia

To raczej zasada niż wyjątek: historia dzieje się tuż obok nas, historia dzieje się dokładnie w tej chwili, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy. Bo przecież nasze życie wygląda dokładnie tak jak wyglądało do tej pory. Kładziemy się spać i budzimy się dokładnie tak samo. Przygotowujemy kurczaka w sosie słodko-kwaśnym według dokładnie tego…

Powroty

Nie dam sobie uciąć głowy, ale niemal na pewno zaczęło się od truskawek. Były wszędzie. Na Facebooku, na Instagramie, na blogach. Znajomi wrzucali fotki. Truskawki świeżo zerwane. Albo już w miseczce, posypane cukrem. Albo jeszcze lepiej: i z cukrem, i ze śmietanką. W końcu wszyscy wiedzą: najlepsze truskawki są w Polsce. Tak samo jak najlepsze…